Wrzesień... czas do szkoły, moje drugie dziecię zaczęło szkolną karierę, a ja się zastanawiam kiedy oni zdążyli tak urosnąć?? Za chwilę będzie "maaamo, no weź nie przytulaj mnie w szkole" :)
Kartka jest, na wzór tej tutaj tylko miała być kwadratowa... lekko odmieniona, ale wciąż urocza, i tak samo nostalgiczna, jesienna.. chyba trochę mnie przeraża tempo z jakim czas ucieka
Jeżeli ktoś te smuty czyta, to zapewniam że jednak wrodzony optymizm wygrywa :)
Raczej delikatnie :) i nieśmiało powracam z blogowego niebytu taką oto karteczką: w roli głównej Color Hills sama się nie spodziewałam, że tak ładnie się sprawią w tematyce ślubnej
Pozostają w delikatnych klimatach, koniecznie zajrzyjcie do 13@rts - nowa kolekcja Fly Away zachwyca w każdym calu!
Karteczki ślubne, w pudełkach :) Jedno cięłam sama, drugie z Papierowej Galanterii - cudniaste są :) Uwielbiam elementy, które "robią" kartkę - tym razem to tag z Galerii Rae oraz przepiękna wycinanka z Wycinanki :) Trochę kwiatków, perełek, jakieś wstążeczki i kartki gotowe. Zamawiąjącym się podobały, a to najważniejsze :)
Stary tutaj jest obrazek - pochodzi z Przedwiośnia, kolekcji która była moją pierwszą w scrapowej karierze, nowe (chociaż też już nie całkiem ;) ) papiery - Biała Róża, która musiała swoje odleżeć, wszystko z Galerii Papieru. Pasują idealnie :)
Zapraszam jeszcze do poczytania ciekawego posta, na temat ceny i wyceny rękodzieła - tutaj. Do przemyślenia. Pozdrawiam słonecznie (w końcu :))
Coś szybko minęły Święta, Sylwester (że niby kiedy to było??) i bęc! 2012. Mogę życzyć tylko, aby był jeszcze lepszy niż ten poprzedni :) A ze scrapów tylko kartkę zrobiłam - ślubną, a co! ;) ale za to na wyzwanie jeszcze zdążyłam :) na scrapki-wyzwaniowo. Duuużo warstw papieru miało być, bo aż 5. Proszę bardzo:
I jeszcze się na małe licznikowe candy zdążyłam zapisać ;) do Oliwiaen: